piątek, 29 sierpnia 2008

Dzień a raczej noc przed weselem

Jestem u rodziców (razem z nimi idę na ślub do kuzynki) przygotowania w trakcie, prasowanie koszul i sukienek a jutro fryzurki makijaże i inne takie. Najważniejsze, żeby się wyspać i jutro dobrze się bawić; ] (torebki odstawione w kąt na dwa dni)

Melancholii cd.

Pogoda nadal okropna; [ Szycie na razie odstawiam na boczny tor, bo musz spakować rzeczy na dzisiejszy wyjazd (jutro wesele kuzynki), muszę upiec placka dla przyjaciółki, która 5 dni temu miała pierwszą rocznicę ślubu; ] i jeszcze przydałoby się ogarnąć pokój przed wyjazdem. Troche tego jest, więc najlepiej jak się zabiore od razu do roboty.

czwartek, 28 sierpnia 2008

Chora

Leże w łóżku i się kuruję. W sobotę weselę, więc trzeba jakoś wyglądać. Chodź na dzień dzisiejszy nie widzę się w takim stanie na imprezie;[ Trzeba zrobić jakąś miksturę z czosnku.

Melancholia; [

Pogoda okropna. Pochmurno i chyba na deszcz się zbiera. Weny do pracy wcale, najlepiej wejść pod koc i nosa nie wystawiać.

Moje pierwsze (pożądne) dzieło

Jestem z niej bardzo dumna, tymbardziej, że siedziałam może 5 raz przy maszynie. Poprzednie razy to były lekkie przeróbki.

Ściągana

W nocy z wtorku na środę powstała kolejna torebeczka. Próbowałam zrobić ją na wzór znalezionej torebki na necie, ale oczywiście żeby przyspieszyć prace dodałam coś od siebie (w gorącej wodzie kompana). Odbiega od wzoru, ale nie chodzi przecież o to, żeby kopiować, tylko żeby czerpać inspiracje; ]


Dla Agi

Dostałam pierwsze zmówienie na torebkę; ] Jestem szczęśliwa, bo to znaczy, że komuś się podoba to co robię. To jeszcze bardziej uskrzydla; ]

Kupiłam wszystko co trzeba, materiał sie suszy, więc jutro, a raczej dzisiaj ; ] zabieram się do roboty.

Rozterki

To już kolejny blog na, którym próbuję się zadomowić. Ca założe któryś to coś mi nie odpowiada. Może na tym mi się spodoba; ]