poniedziałek, 1 września 2008

Już po ; ]

I po weselu. Było cudnie. Na poprawinach lekka niedyspozycja, ale też bawiłam się przednio. Teraz czas się zabrać za obiecaną torebkę Agi. Muszę tylko ogarnąć bałagan i jak najszybciej zabieram się za szycie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz