niedziela, 15 sierpnia 2010

I po urlopie...

Niestey nadszedł ten dzień, kiedy trzeba się przestawić z myślenia urlopowego i rano wstać do pracy. Nie jestem zadowolona, ale cóż dwa tygodnie laby było. Urlop ogólnie się udał, zwiedziliśmy Świnoujście mimo, że pogoda nie za bardzo dopisała. Miłe wspomnienia jednak pozostały. Niestety nic nie stworzyłam, gdyż cały czas byłam poza domem. Mam jednak kilka pomysłów na nową biżuterię; ] Czekam tylko na przypływ gotówki; ]