środa, 31 października 2012

Dofalowałam


Skończyłam kocyk z czego się niezmiernie cieszę:)  Na zdjęciu 1/4 kocyka bo cały się nie mieścił w obiektywie:) Nie chcę się powtarzać, ale włóczka zachwyciła mnie kolorami a skończona robótka jest wręcz bajeczna.


Dla przypomnienia dane techniczne:
Wzór:  
Włóczka: Diva Batik Design 1767
Szydełko: nr 3


Oczywiście całość wykończyłam moimi ukochany oczkami rakowymi. Jest z nimi trochę roboty, ale efekt końcowy wszystko wynagradza:)



poniedziałek, 29 października 2012

Bałwanek :)

Zapisałam się na BAŁWANKOWE CANDY :) Może mi się poszczęści.


Co do moich robótek, to prace nad kocykiem posuwają się do przodu, niestety cierpi na tym sweterek, bo niestety rękawy nie chcą się same wydziergać :))
Oczywiście już w głowie kłębią się następne pomysły i muszę się bardzo powstrzymywać, żeby nie rozpocząć kolejnej robótki.

sobota, 27 października 2012

Tym razem szydełkowo

Od znajomej dostałam zamówienie na zrobienie 80 szydełkowych kwiatków. Ponieważ owa znajoma w przyszłym roku bierze ślub i własnoręcznie robi zaproszenia nie mogłam odmówić:) W sumie takie szydełkowe kwiatuszki to ekspresowa robota, ale coś nie mogłam się za nią zabrać. Niestety jak nie mam określonego terminu to jakoś nie mogę zmobilizować się do pracy. Poprosiłam znajomą o określenie ram czasowych i od razu znalazłam czas i wenę na szydełkowanie:) Odłożyłam na bok druty i przesiadłam się na szydełko. Całość mi zajęła 2 dni. 

Dane techniczne:
Wzór: własna inwencja
Kordonek: Kaja
Szydełko: 3



wtorek, 23 października 2012

W kolejce...

Rozpoczęłam parę robótek i ciężko tak wszystkie na raz skończyć więc dzieję każdej po trochu:)
Najdłużej mi idzie z melanżowym sweterkiem. Niby zostały tylko rękawy, ale ja tak bardzo nie cierpię dziergać rękawów, że skutecznie odsuwam tę robótkę na dalszy plan.



Ten sweterek zaczęłam robić, aby na własnej skórze przekonać się jak to jest z ta metodą Contiguous. Znalazłam bardzo przystępny tutorial, który można zobaczyć tutaj, więc chwyciłam za druty i zaczęłam. Nie robiłam żadnych obliczeń (jak to ja) i wszystko robiłam na czuja. Wydaję, mi się, że wyszło całkiem nieźle, zważywszy, że to dopiero trzeci sweter w mojej karierze:)  Sama metoda jest bardzo przyjemna w dzierganiu, możliwe, że jeszcze kiedyś z niej skorzystam.
Podaję odnośnik do oryginalnego wzoru

A co tych nieszczęsnych rękawów to na blogu u Fiubzdziu zobaczyłam metodę dziergania dwóch rękawów na jednym drucie (odpada liczenie rzędów, żeby rękawki były jednej długości). Trzeba trochę uważać, żeby nie poplątać nitek, bo każdy rękaw robimy z oddzielnego kłębka, ale ostatecznie metoda jest bardzo przyjemna. Dla zainteresowanych metodę można podpatrzeć tutaj.



Kolejny mój projekt to kocyk Fala, o którym pisałam tutaj. Z nim mi idzie lepiej niż ze sweterkiem. Rozpoczęłam, już kolejny motek więc niedługo będzie połowa:) Bardzo mi się podobają kolorki tej włóczki, jest po prostu prześliczna i bardzo milusia w dotyku. Niestety zdjęcia nie oddają jej uroku:(




A jakby tego było mało to rozpoczęłam jeszcze sukienusię z tego wzoru  na razie mam tyle:


No i tyle moich robótkowych projektów. Jest jeszcze jedna rzecz, która zaprząta moją głowę, a mianowicie moje blogowe zdjęcia. Nie do końca jestem z nich zadowolona i cały czas rozmyślam co by tu zrobić, żeby były lepsze. Fotki z dzisiejszego posta są obrobione w programie GIMP. Pomału się go uczę i rozgryzam tajniki. Mam nadzieję, że niedługo efekty mojej pracy zaczną mnie satysfakcjonować.

wtorek, 16 października 2012

Sweterek z biedronkami

Ukończyłam kolejny projekt, a raczej powinnam napisać projekcik:) Jak już kiedyś pisałam uwielbiam takie małe dziergotki, bo szybko oko cieszą:) Tym razem padło na maluteński sweterek dla... no właśnie jeszcze do końca nie wiem, ale mam nadzieję, że już wkrótce nasze maleństwo się ujawni:) 
W sumie zrobiłam go w dwa dni, ale musiał odczekać swoje zanim dokupiłam odpowiednie guziczki, znalazłam w pasmanterii piękne biedroneczki:)) Jak je zobaczyłam to nie mogłam się im oprzeć. 
Aby wydziergać ten sweterek skorzystałam ze wzoru na Arbuzowy sweterek, który na swoim blogu zamieściła fiubzdziuu Odbiega bardzo od oryginału, bo mój wcale nie jest arbuzowy. Zastosowałam inne kolorki (bo akurat takie miałam pod ręką), więc nie można go nazywać arbuzowym, może lepiej 
Sweterek z biedronkami a'la Arbuzowy:)


Color Affectin

Wczoraj dobrnęłam do końca z szalem Color Affection. Naprawdę bardzo przyjemnie się go dłubie, pozornie wydaje się trudny, ale dzięki pomocy dobrej duszyczki udało mi się go wydziergać. Zmiany kolorów co dwa rzędy powodują, że robótka się nie nudzi :)
Ja z efektu jest bardzo zadowolona. Szal wyszedł cieplutki i przyjemny, nic tylko wydziergać do niego jakąś czapusię:)) (może kolejną Poppy?)

Dane techniczne:
Wzór: Color Affection  
Włóczka: bliżej nieokreślona zbieranina
Druty: nr 4 KP 



sobota, 13 października 2012

Będę falować:)

Tyle mam pomysłów w głowie, że nie wiem, który pierwszy zrealizować. Na drutach obecnie szal 
Wzór: Color Affection wg. Veera Välimäki    
na razie mam tyle:


Jednak wczoraj dotarła do mnie piękna włóczka z e-dziewiarki i nie mogę się opanować, żeby nie zacząć z niej czegoś robić:) Jest to włóczka Diva Batik Design nr 1767
Powstanie z niej kocyk 
Wzór: Neat Ripple Pattern wg. Lucy of Attic24
 
Inspiracja zaczerpnięta stąd 



piątek, 12 października 2012

Przybornik

Udało mi się na chwilę oderwać się od drutowania (co wcale nie było takie łatwe) i siadłam do maszyny. 
Ponieważ w najbliższych dniach spodziewam się dostawy nowych drutków pomyślałam, że uszyję dla nich ładny domek:) Jak pomyślała tak zrobiła. Rozrysowałam tylko na kartce wstępnie wymiary, jakie powinien posiadać domek, tak, żeby się wszystko ładnie się zmieściło a reszta to moja wielka improwizacja:)  
Profesjonalny szwaczki jakby zobaczyły jak powstaje moje "dzieło" to by zaczęły włosy z głowy rwać. Ale ja już tak mam, jeden wielki żywioł. Nie lubię przeliczać, wyliczać, wszystko robię na oko, co nie zawsze się opłaca niestety. 
Jednak myślę. że przybornik wyszedł całkiem znośnie. Najważniejsze, że spełnia swoją funkcję:)

Tak wygląda zamknięty.

W kieszonkach na zamek pochowałam żyłki do drutów KP oraz inne niezbędne przydasie (końcówki do drutów, ogłu, agrafki, centymetr).

W środkowej części jest miejsce na druty KP, każdy ma teraz swoje miejsce:)

Z prawej strony znalazło się miejsce dla drutów skarpetkowych oraz tych na żyłce na stałe.

A tak wygląda rozłożony 

Przy okazji szycia złamałam trzy igły, ale byłam dzielna i nie poddałam się (chociaż miałam ochotę pogryźć maszynę) 

środa, 10 października 2012

Chusta Prism Shawl i Poppy do kompletu

Włóczka, która prezentowałam w tym poście spożytkowałam na chustę i czapkę. Chusta rozmiarami bardziej przypomina apaszkę, ale skutecznie chroni szyję przed zimnem a oto właśnie chodzi:) Ponieważ nie mam jeszcze wprawy w dzierganiu bardziej skomplikowanych chust pokusiłam się na prosty wzór Prism Shawl dostępny za darmo na Ravelry.



Tak się prezentuje po blokowaniu

Do kompletu dorobiłam wszystkim dobrze znaną czapeczkę Poppy
Jak zwykle w tym wypadku skorzystałam z tłumaczenia Effci. Jedyny minus tej czapki to to, że jak zwykle za ciasno zamknęłam oczka, jakoś nie umiem luźno:( 



A tu cały komplecik na ludziu, czyli na mnie:)




sobota, 6 października 2012

Kominek z kołnierzykiem i mitenki

Bardzo lubię robić małe formy, bo szybciutko powstają i od razu cieszą oko; ] Tym razem padło na szyjogrzej z kołnierzykiem. Jest bardzo praktyczny i cieplusi; ] Jedyny minus to taki, że może jest ciupinkę za płytki, ale to pewnie wina zbyt cienkiej włóczki.
Wbrew pozorom robi się go bardzo szybko, najpierw dziergamy dolną cześć ze wzorem, a później nabieramy oczka i lecimy golf. W sumie jeden dzień i cudo gotowe:) 



Zbliżenie na detal

W sumie ten szyjogrzej powstał do kompletu z mitenkami, z którymi wiąże się długa historia. Długa dlatego, że pierwszą z nich wydziergałam ze trzy lata temu (całe wieki) i nie miałam weny żeby zrobić następną. Któregoś dnia się zawzięłam i skończyłam ową rękawiczkę, ale się okazało, że jest zupełnie inna niż jej poprzedniczka:( Chyba użyłam innego szydełka bo wyszła troszkę mniejsza. Pociesza mnie fakt, że pod rękawami kurtki tak naprawdę tego nie widać; ]

(na tym zdjęciu jest autentyczny kolor)

(te zdjęcie wstawiłam, bo wzór jest bardziej wyraźny, ale kolor strasznie przekłamany)

wtorek, 2 października 2012

Czapka w caro

Wystarczyło jedne leniwe przedpołudnie i druty nr 10 aby powstała cieplutka czapka na zimę; ) Wykorzystałam moteczek, który przeleżał w worku ładnych kilka miesięcy, ponieważ był tylko jeden nie za wiele miałam opcji więc padło na czapkę (gdybym miała drugi to pewnie dorobiłabym do kompletu szyjogrzej) 
Przy robieniu skorzystałam z kursiku, który na swoim blogu zamieściła Dorota.







PS. Zaczęłam robić chustę z włóczki zakupionej w e-dziewiarce. Na razie mam tyle: