wtorek, 2 października 2012

Czapka w caro

Wystarczyło jedne leniwe przedpołudnie i druty nr 10 aby powstała cieplutka czapka na zimę; ) Wykorzystałam moteczek, który przeleżał w worku ładnych kilka miesięcy, ponieważ był tylko jeden nie za wiele miałam opcji więc padło na czapkę (gdybym miała drugi to pewnie dorobiłabym do kompletu szyjogrzej) 
Przy robieniu skorzystałam z kursiku, który na swoim blogu zamieściła Dorota.







PS. Zaczęłam robić chustę z włóczki zakupionej w e-dziewiarce. Na razie mam tyle:




6 komentarzy:

  1. No i zima już nie zmrozi uszu, chusta ma śliczne kolory, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zmrozi jak najbardziej:) ja to straszny zmarzluch jestem więc czapka i szalik bardzo wskazane; ]

      Usuń
  2. A Pies jaki ci fajny wyszedł ; ]

    OdpowiedzUsuń